Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fire polish. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fire polish. Pokaż wszystkie posty
piątek, 12 stycznia 2018
Słoneczna Caprice
39. Dawno mnie nie było :) Ostatnie kilka miesięcy było nieco zwariowane, ale mam nadzieję, że już niedługo wszystko wróci do normy. Po przeprowadzce na drugi koniec Polski już prawie odnalazłam wszystkie przydasie ;) Nadal nie mam kącika do robienia zdjęć, ale na szczęście mam duży balkon i dzień robi się coraz dłuższy, to jakoś dam radę :)
Ale do rzeczy. I to pięknej i pełnej słońca :) czyli do kolejnej prezentowej bransoletki. Od pewnego czasu w światku beaderek rządzi bransoletka Caprice (Capricho). Po polsku zwana Kapryśnicą ;) bo musicie wiedzieć, że ma ona wymagania. Dużo koralików, mnóstwo kryształków i jeszcze więcej cierpliwości. Na szczęście ten wysiłek opłaci się, bo robi się ją całkiem przyjemnie, a efekt końcowy jest śliczny. Cała się błyszczy, mieni, no po prostu nie sposób przejść obok niej obojętnie (chyba, że ktoś nie lubi błyszczącej biżuterii). W mojej wersji wykorzystałam różne odcienie żółtych czeskich koralików Fire Polish.
Do kompletu zrobiłam kolczyki w stylu Caprice wg tutorialu Pauli Banaszak. I tu stało się to, co u innych. Zabrakło 1 koralika! To nie tak, że źle przeliczyłam, nawet byłam przewidująca i kupiłam więcej, ale podczas przesypywania z kilku paczek do jednej, trzy koraliki Fire Polish spadły mi na podłogę. Usłyszałam tylko kilka cichych stuknięć o kafelki, jakby na pożegnanie, i już ich nie było. To znaczy gdzieś są, ale tak sprytnie wpadły, że mimo szybkiego zorganizowania z mężem i kotem akcji poszukiwawczej, zginęły na zawsze. I w taki oto sposób kolczyki są wyjątkowe ;)
Materiały:
Fire Polish 4 mm w kolorach: Jonquille, Light Topaz, Crystal Solger Daffodil, Alabaster Yellow, Amber. Czeskie bicone 4 mm w kolorach: Topaz AB i Lt. Sunflower. TR 8 Silver Lined Topaz, TR 11 Silver Lined Topaz, TR 11 Silver Lined Lt. Topaz, TR 15 Silver Lined Med Topaz.
wtorek, 6 grudnia 2016
Kwiatowa broszka
30.
Dziś projekt wyjątkowy i bardzo osobisty. Wyjątkowy z kilku powodów. Po pierwsze kwiatek-broszka jest moim największym jednoczęściowym projektem. Po drugie i najważniejsze, robiłam ją od razu ze specjalnym przeznaczeniem :) Kwiatek miał być małym, własnoręcznie robionym z sercem prezentem dla kochanej Babci z okazji jej 80-tych urodzin.
Trochę szczegółów. Ogólna koncepcja inspirowana jest wzorem Eliny Ivanovej zamieszczonym w magazynie Beading Polska nr 02/2015 (12) kwiecień/maj. Tak odbiegając od tematu, dla beaderek i koralikomaniaczek bardzo ciekawa lektura :) Jak już wspominałam jest to mój największy projekt, bo jego realizacja zajęła mi około 50 godzin!!! Robiłam go jakieś 3 tygodnie, po kilka godzin dziennie. Chwilami było więcej prucia i kombinowania jak to zrobić lepiej, niż korzystania ze wzoru. Uważam, że akurat w takim przypadku gotowy schemat powinien być tylko sugestią. I tak było, mój kwiatek jest zdecydowanie większy (użyłam większych koralików) i jest bardziej złożony kolorystycznie. Oryginał ma tylko jeden kolor płatków, ja zrobiłam je z czterech kolorów :) A co, trzeba sobie ułatwiać pracę ;)
Niestety kończyłam broszkę w nieco ekstremalnych warunkach (w samochodzie na trasie Kraków-Toruń, przy zmiennym świetle), więc nie mam porządnych zdjęć, które by pokazywały moje cieniowanie, ale uwierzcie mi na słowo - jest :) Widać to nawet na tym zdjęciu:
Oprócz płatków kwiatek ma jeszcze liście... tak, to była niezła zabawa. Nie pamiętam już ile razy je przerabiałam, ale na pewno więcej niż trzy. Co przy czasie jeden listek=około godziny daje ciekawy wynik. Wreszcie wykorzystałam pomysł na kolczyki, które robiłam jakiś czas temu:
Po zszyciu wszystkich elementów broszka wydawała mi się jakaś "goła", czegoś brakowało, więc dodałam małe zwisające elementy z kropelek rubinowych jadeitów i koralików Fire Polish w kolorze Ruby. Myślę, że całość jest harmonijna i po prostu ładna :) No dobrze, jestem dumna z mojego dzieła i bardzo mi się podoba :) Na pewno jeszcze kiedyś jakiś kwiatek popełnię. Dość gadania, czas na oglądanie właściwej pracy :)
Materiały: Jadeit kropla fasetowana rubinowa 12x8 mm, Fire Polish 4 mm Ruby, TR 11 Ceylon Tomato Soup, TR 11 IC Crystal-Fuschia Lined, TR 11 Ceylon Petunia, TR 11 IC RNBW Crystal-Apricot Lined, TR 11 IC Luster Peridot-White Lined, TR 11 Opaque Lustered-Sour Apple, plecionka FireLine Smoke i Crystal.
Dziś projekt wyjątkowy i bardzo osobisty. Wyjątkowy z kilku powodów. Po pierwsze kwiatek-broszka jest moim największym jednoczęściowym projektem. Po drugie i najważniejsze, robiłam ją od razu ze specjalnym przeznaczeniem :) Kwiatek miał być małym, własnoręcznie robionym z sercem prezentem dla kochanej Babci z okazji jej 80-tych urodzin.
Trochę szczegółów. Ogólna koncepcja inspirowana jest wzorem Eliny Ivanovej zamieszczonym w magazynie Beading Polska nr 02/2015 (12) kwiecień/maj. Tak odbiegając od tematu, dla beaderek i koralikomaniaczek bardzo ciekawa lektura :) Jak już wspominałam jest to mój największy projekt, bo jego realizacja zajęła mi około 50 godzin!!! Robiłam go jakieś 3 tygodnie, po kilka godzin dziennie. Chwilami było więcej prucia i kombinowania jak to zrobić lepiej, niż korzystania ze wzoru. Uważam, że akurat w takim przypadku gotowy schemat powinien być tylko sugestią. I tak było, mój kwiatek jest zdecydowanie większy (użyłam większych koralików) i jest bardziej złożony kolorystycznie. Oryginał ma tylko jeden kolor płatków, ja zrobiłam je z czterech kolorów :) A co, trzeba sobie ułatwiać pracę ;)
Niestety kończyłam broszkę w nieco ekstremalnych warunkach (w samochodzie na trasie Kraków-Toruń, przy zmiennym świetle), więc nie mam porządnych zdjęć, które by pokazywały moje cieniowanie, ale uwierzcie mi na słowo - jest :) Widać to nawet na tym zdjęciu:
Oprócz płatków kwiatek ma jeszcze liście... tak, to była niezła zabawa. Nie pamiętam już ile razy je przerabiałam, ale na pewno więcej niż trzy. Co przy czasie jeden listek=około godziny daje ciekawy wynik. Wreszcie wykorzystałam pomysł na kolczyki, które robiłam jakiś czas temu:
Po zszyciu wszystkich elementów broszka wydawała mi się jakaś "goła", czegoś brakowało, więc dodałam małe zwisające elementy z kropelek rubinowych jadeitów i koralików Fire Polish w kolorze Ruby. Myślę, że całość jest harmonijna i po prostu ładna :) No dobrze, jestem dumna z mojego dzieła i bardzo mi się podoba :) Na pewno jeszcze kiedyś jakiś kwiatek popełnię. Dość gadania, czas na oglądanie właściwej pracy :)
Materiały: Jadeit kropla fasetowana rubinowa 12x8 mm, Fire Polish 4 mm Ruby, TR 11 Ceylon Tomato Soup, TR 11 IC Crystal-Fuschia Lined, TR 11 Ceylon Petunia, TR 11 IC RNBW Crystal-Apricot Lined, TR 11 IC Luster Peridot-White Lined, TR 11 Opaque Lustered-Sour Apple, plecionka FireLine Smoke i Crystal.
czwartek, 12 maja 2016
Sutaszowe zmagania
25.
Po krótkich, acz intensywnych wakacjach czas wrócić do intensywnej i w sumie też dość krótkiej pracy :) Ponieważ w maju mój czas jest bardzo ograniczony opublikuję kilka nieco starszych rzeczy. Choć będą starsze, to myślę, że ciekawe :) Zapraszam.
Oto efekt moich pierwszych zmagań z sutaszem. Pierwszych, ale pewnie nie ostatnich :) mam jeszcze wiele nauki do opanowania... Wszystkich estetów i maniaków równości ostrzegam: będzie krzywo, czasem nawet bardzo, ale starałam się :)
Materiały: koraliki Fire polish, Dager, kulka i pastylka onyksu, no i oczywiście sznurki sutasz: czarny, biały i srebrny.
Po krótkich, acz intensywnych wakacjach czas wrócić do intensywnej i w sumie też dość krótkiej pracy :) Ponieważ w maju mój czas jest bardzo ograniczony opublikuję kilka nieco starszych rzeczy. Choć będą starsze, to myślę, że ciekawe :) Zapraszam.
Oto efekt moich pierwszych zmagań z sutaszem. Pierwszych, ale pewnie nie ostatnich :) mam jeszcze wiele nauki do opanowania... Wszystkich estetów i maniaków równości ostrzegam: będzie krzywo, czasem nawet bardzo, ale starałam się :)
Materiały: koraliki Fire polish, Dager, kulka i pastylka onyksu, no i oczywiście sznurki sutasz: czarny, biały i srebrny.
poniedziałek, 26 października 2015
Zielone i czerwone kwiatki
4.
Kolejne kolczyki wg wzoru z poprzedniego posta. Tym razem użyłam dwóch kolorów zielonych kryształków Preciosa 4mm i Fire Polish 4 mm w kolorze Gold Bronze.
Następne kolczyki zrobiłam z trzech kolorów czerwonych kryształków Preciosa i hematytowych Fire Polish.
Kolejne kolczyki wg wzoru z poprzedniego posta. Tym razem użyłam dwóch kolorów zielonych kryształków Preciosa 4mm i Fire Polish 4 mm w kolorze Gold Bronze.
Następne kolczyki zrobiłam z trzech kolorów czerwonych kryształków Preciosa i hematytowych Fire Polish.
sobota, 24 października 2015
Nocne Niebo
3.
Oto zrobione już jakiś czas temu moje ulubione kolczyki. Piękny błękit biconów Preciosa podkreśla dodatek czarno-niebieskich Fire Polish.
Wzór po modyfikacji stąd.
Użyłam koralików Fire Polish 4 mm Iris Blue, Toho 11 Permanent Finish- Galvanized Aluminium oraz kryształków Preciosa bicone w kolorze Sapphire i Sapphire AB.
Ponieważ lubię komplety, powstał też pasujący pierścionek.
Całość niesamowicie się mieni (czego aparat zbytnio nie uchwycił).
Oto zrobione już jakiś czas temu moje ulubione kolczyki. Piękny błękit biconów Preciosa podkreśla dodatek czarno-niebieskich Fire Polish.
Wzór po modyfikacji stąd.
Użyłam koralików Fire Polish 4 mm Iris Blue, Toho 11 Permanent Finish- Galvanized Aluminium oraz kryształków Preciosa bicone w kolorze Sapphire i Sapphire AB.
Ponieważ lubię komplety, powstał też pasujący pierścionek.
Całość niesamowicie się mieni (czego aparat zbytnio nie uchwycił).
Subskrybuj:
Posty (Atom)













